Miałam dzisiaj taki średni humor, ale po szkole to już mnie mama dobiła... Spytałą czy nie chce jakichś nowych spodni bo by się chętnie wybrała na zakupy. Ja jeszcze nie chciałam, bo nie kupie sobie teraz super spodni, które za miesiąc dwa będą na mnie wisieć i jakoś sie wykręciłam. Ona mi odpowiedziała, że teraz to mozę by nam się udało znaleźć jakieś pasujące na mnie spodnie, bo 32 chyba na mnie już niedługo będzie za ciasne... NIE MAMO, NIE BĘDZIE. Przynajmniej ja do tego nie dopuszczę.
A ogólnie powodem mojej załamki jest odwieczny brak kolegów o chłopaku nie wspominając. Taka tam typowa rozkima, przejdzie mi, już się przyzwyczaiłam ;p
Bilans:
-mały jogurt z 2,5 łyżeczki płatków żytnich
- 2 małe jabłka-trochę bigosu
-gotowany kalafior
-zielona herbata
Ćwiczenia:
-W-F
-7 km biegu
-mój zestaw ćwiczeń
Oby postępy przyszły jak najszybciej, wiem z doświadczenia, że nic nie motywuje bardziej !! :D Wam też
tego życzę ;**

Piękny bilans <3
OdpowiedzUsuń